WOJNA - słowo to odmienialiśmy przez przypadki na lekcjach języka polskiego, czytaliśmy o wojnie w książkach z historii i w lekturach, co roku 1 września czciliśmy minutą ciszy wszystkich poległych podczas II wojny światowej, a z ust polityków słyszeliśmy zapewnienia: Nigdy więcej wojny!
Było tak do 24 lutego 2022r.
GODZINA 3.45
wojny najczęściej
wybuchają o świcie
gdy po ulicach
włóczą się dziecięce sny
pocałunek nocy
nie zdążył jeszcze wystygnąć
na ustach kochanków
w pustym pokoju
ktoś płacze
z zupełnie innego powodu
niż bombardowania
w nocnym klubie
trwa jeszcze
zabawa do białego rana
o którym nikt nie wie
że zrobi się czarne
w jakimś szpitalu powiatowym
przy łóżku umierającego dziecka
zdrzemnęła się matka
a pielęgniarki z nocnej zmiany
pobiegły ze śmiechem
do piekarni po świeże bułeczki
jeszcze ciepłe
jeszcze dostępne
jeszcze pod dostatkiem
wojny najczęściej
wybuchają o świcie
gdy oblężone miasto
nie zdążyło założyć munduru
szamocze się
bezbronne jak pisklę
schwytane
przez wielkiego czarnego kota
o oczach stalowych
jak globalna śmierć
wojny najczęściej
przychodzą o świcie
bezszelestnie
i spotykają się z Bogiem
co przyszedł przed świtem
żeby przytulić
oblężone miasto.
siostra Benedykta
Kłodzko, 24.02.2022
Od tego dnia wszystko się zmieniło - słowo to wypełniło się tragiczną treścią - dźwiękiem wyjących syren alarmowych, spadających bomb na ukraińskie miasta, obrazem zapłakanych ludzi, którzy w jednej chwili stracili cały dorobek życia, żołnierzy walczących do samego końca, cywilów chwytających za broń, aby bronić swojej ojczyzny.
Solidaryzujemy się ze wszystkimi bohaterami naszych czasów, chylimy czoła przed ich ofiarną i zdeterminowaną postawą.
Z głęboką wiarą i nadzieją wypatrujemy końca tej nieludzkiej i niczym nieuzasadnionej agresji, ale przede wszystkim liczymy na obudzenie się sumień tych, którzy w XXI wieku przekreślili uniwersalny system wartości.